Spływ trzeciomajowy – Wierzyca

 

Buuu… i już po spływie majowym. Jakieś 30 minut po moim wyjeździe z Gliwic w RMF podali, cyt.”Na trasie Katowice-Warszawa jakiś kajak porusza 140 km/h”. Frekfencja na spływie dopisała: był jeden kierownik spływu, jedna żona kierownika, pięciu klubowiczów (warto wspomnieć o Sąsiedzie- Zbyszek Bania, który na spływ przyjechał z Anglii), 13 kursantów i 1 obywatel reszty świata. Razem 21 osób, 11 kajaków, 2 gitary i 2 kotły 🙂

Płynęliśmy rzeczka Pieliską wg. przewodnika Brześniowski – Sperski, wg. miejscowych „Żądki”, ale podobno to „no name” dobrze, że chociaż na mapie była, w co niektórzy wątpili ze względu na jej stan wody. Przepłynęliśmy od jeziora Sumino 18km, następnie rzeką Trzebiochą do jez. Osuszyno 9km, przewózka na jez. Wierzysko i rzeką. Wierzycą 80km do Starogardu Gdańskiego. Łącznie przeciętny spływowicz przepłynął 107km, a nieprzeciętny, nadzwyczajny pływający w poprzek rzeki zrobił w porywach do 150% normy 🙂

Rzeczka dość lajtowa jak na spływ majowy, raczej wolna i bez przeszkód, tak więc generalnie grzybów nie odnotowano za wyjątkiem jednego Bani podczas regat i drugiego Iwony Seweryn i Anety Lamik podczas próby przepłynięcia progu pod prąd, zanotowano kilka wypadnięć z kajaka 2 razy Szymon „Sajmon” Sazanów i raz Ania „Liberavis” Rosiek. W pięknym stylu nie do opisania. Za ten piękny styl, który może Ania opisze, Zbyszek „Sąsiad” Bania został wepchnięty do wody. Kursanci mieli za to okazje płynąć: z prądem, pod prąd, w słońcu, w deszczu, jak już wspomniałem w poprzek rzeki ( niektórym się to wybitnie podobało), ciągnąć kajak po rzecze z powodu niskiego stanu wody oraz spławiać się z prądem słuchając jak Bania gra na gitarze i śpiewa – jeśli to można nazwać graniem i śpiewaniem…

Kursanci mieli okazje poznać Prezesa oraz żywe legendy „WATRY”, utopić aparat w rzece (jak nie tym majowym to na pewno w 1999r. : ), stanąć oko w oko z okoniem albo raczej z lekko przechodzoną gąską i prosiaczkiem a łabądź bydlak narobił komuś do oka :, iskra z ogniska wypaliła dziurę w polarze aż do kości :. Kursanci mieli już dość a to był dopiero drugi dzień spływu, jednym słowem jazda bez trzymanki, na pewno znów popłyną wkrótce. Przedostatniego dnia odbyły się regaty, to właśnie wtedy zdarzyły się wymienione grzyby. W kategorii mężczyzn regaty wygrali Mirek „Pamel” Pietrzak, drugi był Szymon „Sajmon” Sazanów, w kategorii kobiet Iwona „Ruda” Seweryn.

Spływ zakończyliśmy na przystani Komendy Hufca ZHP w Starogardzie Gdańskim. Tu wieczorną pulpe olaliśmy i poszliśmy całą ekipą na pizze za 7 zeta i browar 3,5 zeta. Pulpę i kanapki konsumowaliśmy przez cały pobyt, za wyjątkiem jednego pięknego dnia, kiedy to menu zostało zamienione na jajecznicę, makaron z serem oraz placki skautowskie, do picia oczywiście herbata robiona z wody ze źródełka. (źródełko – w 50% przypadków środek jeziora lub rzeka po której pływaliśmy).

Rano następnego dnia wszyscy się rozjechali i nastąpiła przewózka kajaków, po doświadczeniach z moim busikiem nigdy bym nie przypuszczał, że do Mercedesa Sprintera wejdzie 11 kajaków. Tymczasem nasz czteroosobowy team pojechał na Mierzeje Wiślaną oglądając po drodze płonącą rafinerię Gdańską. Tu zjedliśmy smażoną rybkę, która Sąsiad niebawem zwrócił po krótkim sprincie uciekając przed Prezesem i jego karzącą ręką sprawiedliwości. Pomysł kąpieli upadł jak tylko zobaczyliśmy, że woda mająca 6°C to jest naprawdę zimna, dlatego na otaracie łez wrzuciliśmy Anię do wody, raz i drugi. Na zakończenie całej imprezki rozpaliliśmy watrę na plaży i usmażyliśmy kiełbaski. W nocy ruszyliśmy na południe. W Częstochowie Ania odwiedziła Jasną Górę i pomodliła się za maturę, którą miała dwa dni później i za moje poniedziałkowe kolokwium z żelbetu. Z ostatniej chwili: matura zdana i kolokwium też. Jak ktoś ma jeszcze jakieś spostrzeżenia do wyjazdu to niech pisze. – k_mrozowski@poczta.onet.pl.

 

Krzysztof „MasterMrozio” Mrozowski

 

 

Udział wzięli:

Mirek „Expres” Pradela (AKT – Kierownik spływu)

Krzysztof „MasterMrozio” Mrozowski (AKT – Prezes)

Helena ….. (kursantka)

Ania „Liberavis” Rosiek (AKT)

Jarek Rak (kursant)

Tomek ….. (kursant)

Maciej Rabsztyn (AKT)

Karol Węgrzyniak (kursant)

Tomek „Gołąbek”….. (kursant)

Marta „Gołąbek” ….. (kursantka)

Wiola …..(kursantka)

Mirek „Pamel” Pietrzak (AKT)

Aneta Lamik (kursantka)

Szymon „Sajmon” Sazanów (kursant)

Iwona „Ruda” Seweryn (kursantka)

Monika ….. (kursantka)

Tomek ….. (kursant)

Zbyszek „Sąsiad” Bania (AKT)

Agata Pradela

Jacek Sobelski

Adam „Wally” Herok

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *