AKT Watra to: spływy kajakowe i chwila relaksu
AKT Watra to: eksploracja jaskiń
AKT Watra to: dni pełne muzyki
AKT Watra to: wspinaczka skałkowa
AKT Watra to: wyjazdy rowerowe w najodleglejsze zakątki świata
AKT Watra to: Karpaty i bacowania
AKT Watra to: Chatka AKT na Pietraszonce i niezapomniane chwile z przyjaciółmi
AKT Watra to: góry wysokie i ekstremalne przygody
AKT Watra to: raftingi i zastrzyk adrenaliny

Początki AKT Watra spisane przez Tadeusza Czaplę

Written by Super User. Posted in Uncategorised

W wydanym z okazji 20-lecia AKT opracowaniu znalazło się krótkie kalendarium Klubu. Autorzy zastrzegali, że przedstawione przez nich kalendarium może nie być wolne od nieścisłości.

Kalendarium rozpoczyna się od stwierdzenia:

"W nocy z 13 na 14 grudnia 1960 r. założony zostaje w Gliwicach przez 23 osobową grupę studentów Akademicki Klub Turystyczny "WATRA", działający w Sekcjach Górskiej i Kajakowej."


Ta wiadomość nie jest całkiem ścisła. Z okazji przypadającej w bieżącym roku 40-tej rocznicy powstania Klubu, warto przypomnieć niektóre zdarzenia, poprzedzające sam moment założenia. Myślę, że jako jeden z Założycieli i Pierwszy Prezes Klubu, dysponuję pewnym zasobem informacji, które na to pozwolą. Moim zdaniem, potrzeba ujęcia w zorganizowaną formę poczynań i zainteresowań turystycznych studentów Politechniki Śląskiej unaoczniła się w masowym udziale w III Złazie Babiogórskim w maju 1959 r.


Byłem jednym z dwudziestoośmioosobowej grupy uczestników II Złazu Babiogórskiego, zorganizowanego przez Klub Przewodników Studenckich w 1958 r. Chcąc zainteresować czynnym uprawianiem turystyki szerszą grupę studentów, w okresie do przygotowań do III Złazu staraliśmy się wykorzystać wszystkie dostępne formy reklamy.


Patrząc z perspektywy czasu oceniam, że zdecydowanie największe efekty przyniosła reklama i informacja prowadzona przez radiowęzły studenckie, a szczególnie Radiowęzeł przy ulicy Łużyckiej. Ilość uczestników Złazu przekroczyła najśmielsze oczekiwania, osiągając olbrzymią, jak na ówczesne czasy, liczbę ponad 250 osób.


Termin Złazu ustalony został na okres od l-go do 3-go maja. Spowodowało to, na tydzień przed Złazem, reakcję Komitetu Uczelnianego PZPR. Zmuszeni zostaliśmy do wprowadzenia zmian organizacyjnych (terminy rezerwacji noclegów), co w ówczesnych warunkach nie było zbyt proste z uwagi na brak sprawnej łączności telefonicznej.


Uczestnicy Złazu wyjechali do punktów rozpoczęcia wędrówki w godzinach popołudniowych l-go maja, po pochodzie. Nie wpłynęło to jednak na radosną atmosferę panującą na trasach.


Satysfakcją dla nas organizatorów był udział w zakończeniu Złazu Jego Magnificencji, ówczesnego Rektora Politechniki Śląskiej Prof. Dr Hab. Stanisława Ochęduszki oraz Prorektorów: Prof. Mariana Janusza i Prof. Tadeusza Zagajewskiego. Jest to jedyny znany mi przypadek uczestnictwa Władz Uczelni w takim składzie, w tego rodzaju imprezie.Tak masowy udział studentów Politechniki w III Złazie Babiogórskim był dla nas, ówczesnych działaczy turystycznych ZSP, sygnałem wskazującym na konieczność rozwijania turystyki studenckiej.
Zbliżała się sesja egzaminacyjna i wakacje, do których trzeba się było przygotować, więc sprawy organizacji ruchu turystycznego musiały poczekać do jesieni.


W październiku 1959 r. zorganizowaliśmy w Klubie Studenckim "SPIRALA" spotkanie uczestników Złazu Babiogórskiego i wszystkich zainteresowanych uprawianiem turystyki. Frekwencja była wysoka ~ 80 osób. Wtedy zapadła decyzja o cyklicznym organizowaniu takich spotkań.


Zorganizowaliśmy szereg spotkań ze znanymi ludźmi, związanymi z turystyką i górami. Gośćmi spotkań byli między innymi ówczesny Naczelnik GOPR w Zakopanem Pan Pawłowski, pisarz i gawędziarz zakopiański Pan Tadeusz Steich, a także byli działacze Akademickiego Klubu Turystycznego we Lwowie Profesor Zygmunt A. Klemensiewicz, który rozpoczął wówczas pracę na Wydziale Mechaniczno-Energetycznym w nowo uruchomionej Katedrze Energetyki Jądrowej i Prof. T. Pukas. Prawie równolegle na antenie Radiowęzła na Łużyckiej pojawiła się audycja turystyczna.

Obserwowaliśmy wzrost liczby uczestników spotkań, wzrastał również udział studentów Politechniki w najrozmaitszych imprezach turystycznych, organizowanych przez różne środowiska akademickie z całej Polski, jak np. Rajd Świętokrzyski, organizowany przez Warszawę, Rajd im. Włodka Kulczyckiego, organizowany przez Kraków, czy Jesienny Rajd Beskidzki, organizowany przez Katowice. Kolejny Złaz Babiogórski zgromadził ponownie ponad 200 uczestników, a obsługa turnusów Wczasów Wędrownych na trasach Beskidu Śląskiego i Żywieckiego w 80% została przeprowadzona przez członków Klubu Przewodników Studenckich w Gliwicach, częściowo przez Kraków, ale oni mieli turnusy w Tatrach. Pełnomocnikiem została Hanka Udziela - która była wówczas Przewodniczącą KPS-u. Wczasy odbywały się wahadłowo na trasie Zwardoń - Nowy Targ.


Mniej więcej w tym czasie zaczął działalność Akademicki Klub Turystyczny we Wrocławiu.


Na zakończeniu jednego z ogólnopolskich rajdów górskich (jeżeli mnie pamięć nie myli, było to na rajdzie organizowanym przez Katowice z zakończeniem na Hali Boraczej), zrodziła się myśl powołania podobnych klubów w innych ośrodkach akademickich. Ustalono wówczas, że znaczki będą w kształcie identyczne jak wrocławski, natomiast każdy z klubów będzie miał inny kwiatek. My wybraliśmy śnieżyczkę przebiśnieg. Autorem naszego znaczka był Mirek Kozakowski.


Po rozpoczęciu roku akademickiego 1960/61 w ówczesnej Komisji Turystyki Rady Uczelnianej ZSP, rozpoczęliśmy prace organizacyjne, przygotowujące utworzenie AKT. Atmosfera była o tyle sprzyjająca, że przewodniczącym Rady Uczelnianej ZSP był Jurek Sałata, który w poprzedniej kadencji był Kierownikiem Komisji Turystyki. I wreszcie w grudniu 1960 r. odbyło się Zebranie Założycielskie Akademickiego Klubu Turystycznego. Zebranie odbyło się w małej auli Wydziału Budownictwa. Którego to było grudnia, nie jestem w stanie podać ze 100%-ową pewnością natomiast, że nie było to w nocy, jestem absolutnie pewien. Fakt, że nocne rodaków rozmowy poprzedziły powołanie Klubu i odbywały się zarówno w Gliwicach, jak i na rajdowych trasach.


Jedno jest pewne, powstanie Klubu było na pewno ważnym wydarzeniem, skoro nie pominęła go w swoich informacjach Rozgłośnia Radia Wolna Europa.

Sądzę, że nikt z nas, założycieli AKT, nie przypuszczał chyba wtedy, że Klub będzie się tak rozwijał i mimo różnych zakrętów przetrwa 40 lat. Założenie Klubu zapoczątkowało podjęcie działań organizacyjnych, których celem, oprócz organizacji imprez tradycyjnie prowadzonych przez nasze środowisko, było również ich wzbogacenie i rozszerzenie.


Jednym z bardzo ważnych zadań było przygotowanie następców za, kończących studia i odchodzących z Uczelni, dotychczasowych członków KPS-u, że wspomnę tutaj tylko niektórych jak: Hanka Udziela, Ziutek Krywult, Janusz Kozioł, Andrzej Kocój, Tadek Szulc, Jurek Sałata oraz Zbyszek Kobrynowicz. Przepraszam tych wszystkich, których nie wymieniłem, ale przez 40 lat niektóre nazwiska zatarły się w pamięci...
Jednym z pierwszych osiągnięć było uruchomienie Kursu Przewodników Studenckich. Chodziło o przygotowanie kadry do obsługi Złazu Babiogórskiego, Rajdu Narciarskiego oraz Wczasów Wędrownych w Beskidzie Śląskim i Żywieckim, który zamierzaliśmy w 1961 r. prowadzić samodzielnie, co zresztą udało się zrealizować. W ramach Kursu, w okresie ferii wielkanocnych, zorganizowaliśmy przejście szkoleniowe na trasie z Krynicy do Nowego Targu.


W kwietniu 1961 r. w związku z wyborem na Kierownika Komisji Turystyki Rady Uczelnianej ZSP przekazałem obowiązki Prezesa AKT Januszowi Matuszykowi, ale do działalności Klubu ciągle jeszcze wtrącałem swoje trzy grosze. Jeżeli przeszkadzało to moim następcom, to chcę ich za to przeprosić. Jeżeli pomagało, to jest mi z tego tytułu bardzo miło.


W czerwcu 1961 r. siłami członków Sekcji Kajakowej AKT zorganizowaliśmy I Ogólnopolski Studencki Spływ Kajakowy na Obrze, na trasie ze Zbąszynia do Międzyrzecza Wielkopolskiego. Duża w tym zasługa Janusza Matuszyka. Przejęliśmy organizację i obsługę Wczasów Wędrownych w Beskidzie Śląskim i Żywieckim, tym razem na trasie Wisła - Jordanów i z powrotem.


W lutym 1962 r., na zlecenie Biura Wczasów Podróży i Turystyki Rady Naczelnej ZSP, współorganizowaliśmy Kurs Przewodników Studenckich w Wiśle Głębcach.


W czasie tego Kursu uległem wypadkowi narciarskiemu, co wyrwało mnie na okres do maja z czynnego udziału w działalności Komisji Turystyki i AKT. Był to trudny okres, ponieważ w czasie mojego pobytu w szpitalu cieszyńskim spłonął Studencki Dom Kultury, a więc i siedziba Komisji Turystyki.


Jednak tradycyjny V Ogólnopolski Studencki Rajd Narciarski został przez kolegów poprowadzony bez zakłóceń.
W maju byłem już na tyle sprawny, że mogłem (wprawdzie o lasce) wziąć udział w zakończeniu VI Złazu Babiogórskiego i II Ogólnopolskiego Studenckiego Spływu Kajakowego na Obrze.


Podobno nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. I tym razem to porzekadło się spełniło. Ponieważ nie byłem w stanie prowadzić wczasów górskich, przekonałem kierownictwo BWPiT ZSP i zostałem pełnomocnikiem na Wczasach Kajakowych na Jeziorach Augustowskich, których prowadzenie obok Wczasów na Drawie przejęliśmy całkowicie od 1963 r.


Ponieważ nadszedł czas zakończenia studiów, moje kontakty z Klubem trochę się rozluźniły. Czynnie uczestniczyłem jeszcze w obsłudze Wczasów Kajakowych na Jeziorach Augustowskich w 1963, 1964 r. Myślę, że w tym momencie mogę zaprosić kolejnych Prezesów Klubu do kontynuowania wspomnień i uzupełnienia ewentualnych luk w tym, co napisałem.


Tadeusz Czapla

Galeria:

Najbliższe imprezy:

No events found

Administracja

Kontakt

Zachęcamy do kontaktu:

Akademicki Klub Turystyczny Watra
ul. Pszczyńska 85
44-100 Gliwice

e-mail: akt.watra@gmail.com

Chatka AKT na Pietraszonce
Istebna-Pietraszonka 244
43-474 Istebna

tel.: 537 662 902
e-mail: watra.chatka@gmail.com

Chatka na FB

Newsletter Klubowy

Chcesz otrzymywać informacje o wydarzeniach związanych z Klubem? Zapisz się do newslettera!