O klubie

Written by Szu. Posted in Uncategorised

Wywiad z Darkiem "Czakim" Słabym

 

Mam przyjemność rozmawiać z Dariuszem Słabym, członkiem Akademickiego Klubu Turystycznego „Watra”. Na początek powiedz mi, czym zajmuje się wasza organizacja?

Tak naprawdę nie można nas postrzegać jako organizacji, ponieważ jesteśmy przede wszystkim grupą ludzi. Grupą ludzi, którzy IMG 5263lubią spędzać czas aktywnie, w najróżniejszy sposób: od chodzenia po górach, poprzez kajaki, rafting, wspinaczkę, speleologię, latanie na lotni, żeglarstwo, sporty zimowe, aż do zwykłego jeżdżenia stopem. Większość z nas „specjalizuje się” w jednej lub dwóch dziedzinach, które rozwija na co dzień, co jednak nie wyklucza podróżowania i odkrywania świata w inny sposób.

Organizujecie różnego rodzaju wyjazdy. Z Watrą można iść w góry, wziąć udział w spływie kajakowym czy wybrać się w skały. Musi się z tym wiązać wiele niesamowitych przygód.

To prawda. Tak naprawdę nigdy nie wiemy jak nasze wyjazdy się skończą. Wiemy jak i gdzie się zaczną, mamy ogólny zarys tego, co będziemy robić, ale po wyruszeniu może zdarzyć się praktycznie wszystko.

W lipcu zeszłego roku, dla przykładu, pojechaliśmy na trekking w Góry Fogaraskie do Rumunii, mieliśmy chodzić po górach przez dwa tygodnie. Po trzech dniach pogoda się totalnie zepsuła, przyszły burze ze śnieżycami i dalsza wędrówka nie miała sensu, w związku z czym zebraliśmy się i pojechaliśmy… nad Morze Czarne. Tam przeczekaliśmy najgorsze, pojechaliśmy jeszcze nad deltę Dunaju i z powrotem wróciliśmy w Fogarasze.

Innym przykładem jest spływ majowy sprzed dwóch lat, podczas którego zaczął padać śnieg! Jako że nie mieliśmy za dużo ciepłych ciuchów, to wciągaliśmy na siebie worki na śmieci, różnokolorowe, także każdego dnia mieliśmy inną modę, którą później ochrzciliśmy nazwą „woretex”.

Często zdarzają się nam różne pomysły, które przez „normalnych” ludzi mogą być postrzegane jako dziwne. Np. przejście jednym ciągiem trasy: Gliwice -> Chatka AKT na Pietraszonce lub bicie rekordu czasowego trasy: Babia Góra -> Pietraszonka. W takich sytuacjach przyświeca nam motto: „prędko, zanim dotrze do nas, że to jest bez sensu” (śmiech).

Jednym słowem, nie nudzimy się.

Zdarzyły się wam jakieś niebezpieczne sytuacje?

Oczywiście, świat jest pełen niebezpieczeństw (śmiech). A tak na serio, nigdy nie mieliśmy żadnego wypadku śmiertelnego albo takiego, w którym ktoś poniósłby trwały uszczerbek na zdrowiu. Narażamy się bardzo często, w końcu wiele dziedzin w których działamy, jak speleologia czy paralotniarstwo, jest uważane za sporty ekstremalne. Ale wszelkich siniaków, skręconych kończyn i pocięć już nie liczymy.Chatka to dom każdego turysty-2

Pod waszą opieką znajduje się również Chatka AKT na Pietraszonce…

Chatka to jest dom – dom każdego turysty, który przyjdzie ze szlaku. Jedziesz tam po to, żeby się odciąć od świata, zapomnieć o wszystkich problemach, odpocząć psychicznie. Panuje tam taka atmosfera, że czujesz się jak u siebie w domu, mamy wspólną kuchnię, jeden salon, gdzie razem spędzamy czas. Można poczytać książkę na werandzie, pooglądać widoczki, śpiewać i grać do białego rana.

Działacie już od prawie 55 lat, przez Watrę przewinęło się ponad 1000 członków i dalej przyciągacie tłumy chętnych. W czym tkwi sekret waszej prężnej działalności?

Wydaje mi się, że to kwestia tego, że klub spaja ludzi o podobnych wartościach i zainteresowaniach, a nasza działalność opiera się na wyjazdach, podczas których ludzie przebywają ze sobą 24 godziny na dobę bez przerwy w różnych, często ciężkich warunkach. Przez to tworzą się przyjaźnie, związki i ludzie trwają ze sobą. Najlepszym przykładem jest to, że ludzie, którzy poznali się 40 lat temu dalej się spotykają, założyli wspólnie rodziny i przekazują tradycje dalszym pokoleniom, wszystko jest dalej kontynuowane. Myślę, że w tym właśnie tkwi nasz „sekret”.

Watra to nie jest kolejna organizacja studencka, która istnieje na czas studiów. Do Watry przychodzi się na całe życie, jeśli ktoś został przyjęty do klubu, to cały czas utrzymuje wspólny kontakt. Wydaje mi się, że stąd wynika opinia o nas, że jeśli chce się przeżyć coś ciekawego, poznać fajnych ludzi, idzie się do Watry :)

Od marca do czerwca organizujecie Kurs Turystyki Wszechstronnej? Czym właściwie jest Kurs?

Kurs, na który mówimy w skrócie KTW, jest cyklem wyjazdów prowadzonych co weekend przez cztery miesiące Trekking 404 lipca 17 2015-2wiosenno-letnie, podczas których uczestnicy mogą spróbować wielu różnych form turystyki, takich jak kajakarstwo, rafting, wspinaczka, chodzenie po górach, jazda konna itd.

Podczas Kursu chcemy też pokazać, że każda wyprawa jest na studencką kieszeń. Większość wyjazdów organizujemy „po kosztach”, tzn. dojeżdżamy pociągiem albo stopem, jedzenie „kradniemy” z domu (śmiech), śpimy w bacówkach lub pod namiotami, a sprzęt bierzemy z klubu.

Bardzo ważną kwestią KTW są ludzie. Ja na przykład przyszedłem na kurs nie znając zupełnie nikogo, a po dwóch miesiącach skoczyłbym za nimi w ogień :)

Dodatkowo Kurs jest najlepszym sposobem na to, żeby zostać w Watrze – po zakończeniu KTW część kursantów zostaje przyjęta w nasze szeregi.

Na koniec dodam, że fajnym aspektem Kursu jest nauczenie się ogólnej zaradności życiowej i radzenia sobie w każdych warunkach.

Z tego co wiem, macie wiele terminów niezrozumiałych dla postronnych, jak np. „ul” albo „pulpa”. Czy takich słów jest więcej?

Oczywiście, jako że istniejemy już od prawie 55 lat, korzystamy z wielu nazw, czasem zaczerpniętych z języka fachowego. Dla przykładu, „ulem” nazywamy wychodek w naszej Chatce na Pietraszonce, „pulpa” to nazwa jedzenia, które zazwyczaj robimy podczas wyjazdów, a „jadwiga” to stojak na kociołek nad ogniskiem.

Zresztą mało kto wie, co znaczy słowo „watra” – w dialekcie góralskim jest to duże ognisko.

Dodatkowo w naszej tradycji zapisały się cykliczne imprezy o dość egzotycznych nazwach, jak np. Łasunalia (impreza, na której wspólnie jemy ciasta i słodycze), Fruktonalia (jedzenie owoców), Babonalia (zamknięta impreza kobieca, szczegółów niestety nie znam (śmiech)), Mięsonalia (kontrimpreza dla Babonaliów), wszystkie imprezy oczywiście w górach.

Mnie osobiście bardzo urzekła rodzinna atmosfera panująca wśród klubowiczów. Takie podróże łączą ludzi?

Oj bardzo, im wyjazd trudniejszy, tym ludzie się bardziej zżywają. Tak jak już wcześniej wspomniałem, jeśli przebywasz z człowiekiem 24 godziny na dobę, możesz go poznać na wylot.

My sami często o sobie mówimy, że jesteśmy klubem towarzysko-matrymonialnym (śmiech).

Gdzie wybieracie się w najbliższym czasie?

Ciężko odpowiedzieć jednoznacznie. Pomysłów jest tyle, ile jest klubowiczów.

AKT Watra to: dni pełne muzyki
AKT Watra to: wyjazdy rowerowe w najodleglejsze zakątki świata
AKT Watra to: eksploracja jaskiń
AKT Watra to: spływy kajakowe i chwila relaksu
AKT Watra to: Karpaty i bacowania
AKT Watra to: góry wysokie i ekstremalne przygody
AKT Watra to: raftingi i zastrzyk adrenaliny
AKT Watra to: Chatka AKT na Pietraszonce i niezapomniane chwile z przyjaciółmi
AKT Watra to: wspinaczka skałkowa

Galeria:

Administracja

Chatka na FB

Kontakt

Zachęcamy do kontaktu:

Akademicki Klub Turystyczny Watra
ul. Pszczyńska 85
44-100 Gliwice

e-mail: akt.watra@gmail.com

Chatka AKT na Pietraszonce
Istebna-Pietraszonka 244
43-474 Istebna

tel.: 881 649 945
e-mail: watra.chatka@gmail.com